Portal Uroda
PU-04 · Włosy

Upięcia włosów krok po kroku - 5 fryzur na trening i do biura

Upięcia, które przetrwają trening i wyglądają dobrze w biurze. Zobacz, jak zrobić wysoki kucyk z ukrytą gumką i pozostałe fryzury bez ciągnięcia włosów.

Upięcia włosów krok po kroku - 5 fryzur na trening i do biura

Jak upinać włosy, żeby fryzura przetrwała trening i wyglądała dobrze w biurze?

Wysoki kucyk z ukrytą gumką to odpowiedź, która działa i na treningu, i w biurze. Zwiąż włosy wysoko, żeby nie omiatały spoconego karku, a dla stabilności użyj dwóch gumek: cienkiej i grubszej. Potem okręć wokół gumki grubsze pasmo i wpnij je wsuwką, żeby ją ukryć.

Przy każdym upięciu trzymaj się jednej zasady: nic nie może ciągnąć. Zbyt ciasne wiązania, które powodują ból głowy, prowadzą do uszkodzenia cebulek i osłabienia włosów. Luźne upięcia są modne i pasują do stylizacji casualowych, sportowych, a także do ubrań boho i bardziej eleganckich zestawów. Niezależnie od długości włosów i ich struktury codzienne upięcia pomagają utrzymać porządek i dodają elegancji.

Oto pięć sprawdzonych propozycji, które zrobisz bez pomocy fryzjera:

  1. Wysoki kucyk z ukrytą gumką: stabilny na treningu, schludny w biurze.
  2. Warkocze bokserskie: trzymają włosy z dala od twarzy i karku.
  3. Niski kok clean girl: klasyka od spotkań biznesowych po codzienne wyjścia.
  4. Messy top knot: luźny kok na czubku głowy, wygląda młodo i jest stabilny.
  5. Casualowe upięcie na włosy do ramion: zbiera pasma z tyłu bez napięcia.
Fashion stylist adjusts outfit for model in chic boutique.

Luźny kok na czubku głowy, który dodaje objętości i nie ciągnie włosów

Luźny kok na czubku głowy zaczynasz od rozczesania włosów i zebrania ich w kucyk wysoko na głowie. Potem skręcasz kucyk wokół własnej osi, aż powstanie kok. Nie przyciskaj go mocno do głowy, bo stracisz swobodny efekt.

Zanim zwiążesz włosy, nadaj im objętość i fakturę. Delikatnie pofaluj kilka pasm dużą lokówką, prostownicą albo termolokami. Chodzi o duże, luźne fale, nie o drobne sprężynki. Wystarczy zawinąć kilka pasm, nie całą głowę.

Drugi sposób na uniesienie włosów u nasady to suchy szampon. Unieś włosy i spryskaj skórę głowy. Ten sam trik sprawdza się też przed treningiem: spryskaj włosy u nasady suchym szamponem albo sprayem teksturyzującym, żeby zwiększyć przyczepność.

Taki kok jest stabilny, a jednocześnie wygląda młodo i dynamicznie. Sprawdza się przy luźnym upięciu w stylu boho i pasuje do eleganckich zestawów, nie tylko do stroju sportowego.

Przy upinaniu włosów unikaj zbyt mocnego naciągania i ciasnych wiązań. Ciasne upięcia, które ciągną włosy i powodują ból głowy, prowadzą do uszkodzenia cebulek i osłabienia włosów. Luźny kok ma trzymać, nie ciągnąć.

Do zabezpieczenia fryzury użyj wsuwek albo klamry. Jeśli chcesz ukryć gumkę, owiń wokół niej grubsze pasmo włosów i wpnij je wsuwką. Na koniec poluzuj kilka pasm, żeby kok wyglądał naturalnie.

Do dyspozycji masz też spinki i gumki typu sprężynka, które dają stabilność bez nadmiernego ucisku. Szeroka, antypoślizgowa opaska sportowa odgarnie włosy z czoła, a krótsze pasma po bokach podepniesz małymi spinkami-żabkami.

Przy każdej stylizacji pamiętaj o jednym: włosy mają być upięte, nie wciągnięte na siłę. Jeśli po zdjęciu gumki czujesz napięcie skóry, następnym razem zwiąż luźniej. To najprostszy sposób, żeby codzienne upięcia włosów nie odbiły się na ich kondycji.

A senior woman receives a haircut at a salon, showcasing a skilled hairstylist in action.
Zdjęcie: Kampus Production

Jak zrobić szybkie upięcie, gdy włosy nie są świeże?

Trzeciego dnia po myciu włosy układają się już inaczej niż zaraz po suszeniu. Pasma przy nasadzie tracą objętość, końcówki zaczynają się rozdzielać. To dobry moment na upięcie, które zamaskuje odrost i przetrzyma cały dzień.

Na początek użyj suchego szamponu. Spryskaj nim skórę głowy i delikatnie unieś włosy u nasady, żeby odzyskały objętość. Suchy szampon daje też przyczepność, dzięki której upięcia nie rozsypują się po godzinie.

Potem dodaj faktury. Zawiń kilka pasm dużą lokówką, prostownicą albo termolokami. Chodzi o luźne, duże fale, nie o sprężynki. Wystarczy kilka pasm, żeby fryzury nabrały kształtu i nie wyglądały na przyklapnięte.

Jeśli stawiasz na wysoki kucyk, zwiąż go wysoko, żeby włosy nie omiatały spoconego karku. Gumki użyj mocnej, ale elastycznej, na przykład typu sprężynka. Na koniec okręć wokół niej grubsze pasmo i wpnij je wsuwką, żeby ukryć gumkę.

Przy luźnym koku nie przyciskaj pasm zbyt mocno do głowy. Zbierz je w kucyk na czubku, skręć wokół własnej osi i poluzuj kilka pasm przy twarzy. Taki kok wygląda swobodnie i nadal trzyma się stabilnie.

Na koniec spryskaj całość lakierem o średnim utrwaleniu. Unikaj ciasnych wiązań i mocnego naciągania, bo mogą osłabić włosy i uszkodzić cebulki. Jeśli po dniu czujesz ból głowy, następnym razem zwiąż luźniej.

Wysoki kucyk, który nie wygląda jak fryzura z siłowni

Wysoki kucyk wygląda dobrze tylko wtedy, gdy ktoś przykłada do niego uwagę. Bez tego robi się z niego fryzura prosto z siłowni: gładka z przodu, naciągnięta z tyłu, bez życia. Różnicę robią szczegóły, które zajmują minutę.

Najpierw zadbaj o objętość u nasady. Unieś włosy i spryskaj skórę głowy suchym szamponem. Wtedy kucyk nie leży płasko przy głowie, a całość wygląda lżej.

Zwiąż włosy wysoko i sięgnij po drugą gumkę. Dwie gumki, jedna cieńsza, druga grubsza, trzymają kucyk stabilnie przez cały dzień. Przy treningu to ten sam trik, który ratuje fryzury sportowe przed zsuwaniem się w trakcie ćwiczeń.

Na koniec ukryj gumkę. Okręć wokół niej grubsze pasmo włosów i wpnij je wsuwką. Zabieg jest prosty, a od razu zmienia charakter uczesania.

Nie naciągaj jednak zbyt mocno. Ciasne wiązania i mocne ciągnięcie prowadzą do łamliwości i osłabienia włosów, a ból głowy to sygnał, że przesadziłaś. Luźniejszy kucyk wygląda lepiej i mniej męczy skórę głowy.

Do treningu zwiąż go naprawdę wysoko, żeby nie omiatał spoconego karku. Wysoki, ciasno związany kucyk i warkocze bokserskie uchodzą za najbezpieczniejsze upięcia na siłownię, bo trzymają pasma z dala od twarzy.

Zanim wyjdziesz, sprawdź efekt w dziennym świetle i poluzuj jedno pasmo przy skroni. Ten jeden ruch odbiera fryzurze szkolny wygląd.

Upięcie z warkoczami, które odmieni codzienną stylizację

Warkocz holenderski wygląda efektownie, a przy odrobinie wprawy zrobisz go w kilka minut. Dlatego luźne upięcie z warkoczami sprawdzi się nie tylko od święta, ale też na co dzień. Taki splot zupełnie odmienia stylizację, nawet jeśli resztę włosów zostawisz rozpuszczoną.

Najpierw rozczesz włosy. Jeśli chcesz, żeby fryzura wyglądała swobodnie, nie zaciskaj splotu przy samej skórze. Lekko wyciągnij pojedyncze pasma palcami, żeby dodać objętości.

Warkocz możesz poprowadzić po skosie od skroni do karku albo zebrać nim włosy w półupięcie. Wersja z jednym warkoczem po boku jest najszybsza. Jeśli masz cienkie włosy, spryskaj je wcześniej sprayem teksturyzującym, żeby splot się nie rozjechał.

Do upięcia potrzebujesz przezroczystych gumek i wsuwek. Gumkę ukryjesz, okręcając wokół niej grubsze pasmo włosów i wpinając je wsuwką. Na koniec spryskaj całość lakierem o średnim utrwaleniu, żeby warkocz trzymał się przez cały dzień.

Nie naciągaj splotu zbyt mocno. Ciasne wiązania powodują łamliwość i osłabienie włosów, a ból głowy po kilku godzinach to sygnał, że przesadziłaś. Lepiej poprawić luźniejsze pasmo niż nosić upięcie, które ciągnie.

Ta fryzura pasuje i do biura, i na trening. Na siłowni wybierz warkocz bokserski, czyli splot przylegający do głowy, który trzyma pasma z dala od twarzy i karku. Wtedy włosy nie omiatają spoconej skóry, a Ty czujesz się świeżej.

Niski kok w stylu clean girl na spotkania i formalne wyjścia

Niski kok w stylu clean girl to fryzura, która wygląda dobrze i w biurze, i na spotkaniu, i na wieczór. Zebrane nisko na karku włosy nie odwracają uwagi od twarzy, a przy tym nie wymagają od Ciebie wielkich umiejętności. To jedno z tych upięć, które robisz w kilka minut, a efekt wygląda jak z salonu.

Rozczesz włosy i zbierz je nisko na karku w luźny kucyk. Skręć go wokół własnej osi, formując kok, ale nie przyciskaj włosów zbyt mocno do głowy. Zabezpiecz całość wsuwkami albo elegancką klamrą.

Na koniec poluzuj kilka pasm wokół twarzy i przy uszach. Właśnie ten ruch odróżnia niski kok od fryzury, która wygląda sztywno. Luźne pasma dodają miękkości i sprawiają, że kok wygląda naturalnie, a nie jak zesztywniała konstrukcja.

Ten kok pasuje niemal do każdej okazji. Sprawdzi się na weselu, na spotkaniu biznesowym i w zwykły dzień pracy. Jeśli chcesz dodać mu charakteru, wpleć cienki warkocz wzdłuż głowy albo puść luźny warkocz z boku. Wtedy fryzura przestaje być minimalistyczna, a zaczyna być Twoją ozdobą.

Uważaj tylko na jedną rzecz: nie ściągaj włosów zbyt ciasno. Zbyt mocne naciąganie i ciasne wiązania mogą powodować łamliwość i osłabienie włosów, a przy dłuższym noszeniu nawet ból głowy. Kok ma trzymać się stabilnie, ale nie kosztem kondycji Twoich włosów.

Przed wyjściem spryskaj całość lakierem o średnim utrwaleniu, żeby kilka luźnych pasm nie rozsypało się po godzinie. Jeśli zostają Ci wolne końcówki, wsuń je pod kok i przypnij małą wsuwką. Rano wystarczy poprawić fryzurę palcami, a ta znów wygląda świeżo.

Pytania czytelników

Jakie upięcie na siłownię będzie najlepsze?

Najbardziej uniwersalne są wysoki, ciasno związany kucyk oraz warkocze bokserskie, bo trzymają włosy z dala od twarzy i karku. Wybierz ten wariant, który przy Twojej długości i strukturze włosów utrzyma się przez cały trening bez poprawek.

Czym związać włosy na trening, żeby się nie rozpadły?

Postaw na mocną, ale elastyczną gumkę typu sprężynka. Przed upięciem spryskaj włosy u nasady suchym szamponem albo sprayem teksturyzującym, żeby zwiększyć przyczepność. Przy wysokim kucyku możesz użyć dwóch gumek, jednej cienkiej i drugiej grubszej, dla dodatkowej stabilności.

Jak upiąć krótkie włosy do treningu?

Sięgnij po szeroką, antypoślizgową opaskę sportową, która odgarnie włosy z czoła. Krótsze pasma po bokach i z tyłu podepnij małymi spinkami-żabkami lub wsuwkami. Taki zestaw działa niezależnie od tego, czy włosy są do ramion, czy krótsze.

Czy upinanie włosów codziennie je niszczy?

Niszczy nie samo upinanie, a zbyt mocne naciąganie i ciasne wiązania, które mogą powodować łamliwość i osłabienie włosów. Jeśli upięcie ciągnie włosy i boli Cię głowa, prowadzi to do uszkodzenia cebulek. Zbieraj włosy luźniej i poluzuj kilka pasm, żeby fryzura była swobodna.